piątek, 27 lutego 2015

Trochę haftów, trochę Łodzi a i zakupów też



Dawno nie zaglądałam do bloga i trochę chcę pokazać. A więc po pierwsze hafty: w tamtym roku na urodziny dostałam taki oto zestawik więc go wyszyłam ale gdzieś pase port był źle dobrany do samego haftu.Trudno ale i tak się podoba.
 Następny haft to dwie metryczki komunijne dla znajmych z pracy. metryczki już dane a właściciele dostaną w dniu komunii. Metryczki były takie same i wyglądały jak poniżej. A były dla Bartka i Filipa. Nie mam fotek z napisami ale tak wyglądała bez napisów:
 Będąc z mamą w Katowicach poszłam do galerii Katowice i tam zaszłam do pasmanterii Krakowskiej w Katowicach i zobaczyłam dwie przepiękne aplikacje i musiałam je kupić. Jedna to króliczki z listkami a drugie to kurczaczki w połowie pisanki


W środę miałam pogrzeb mojej babci (ostatniej) już wszyscy moi dziadkowie nie żyją.Byłam na nim w Łodzi. I po drodze do domu porobiłam sobie fotek . Na Manufakturze


 Na Placu Wolności - tam od kiedy pamiętam mieszkała moja babcia w "kamienicy pod lwem" zrobiłam sobie fotki pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki

 I troszeczkę na Piotrkowskiej - moja ulubiona ulica w Łodzi. Tam zawsze musiałam być i wyciszyć się bo bardzo chłonęłam klimat Łodzi. Zawsze lubię oglądać te figurki Galerii Sławnych Łodzian i Misia Uszatka.

A tu też Manufaktura. 
Pozdrawiam gorąco

Kolejna metryczka

Wyszyłam kolejną metryczkę na komunię tym razem dla Kacpra. Podoba mi się bardzo ten wzór metryczek zarówno dla dziewczyny jak i dla chłopc...