A u mnie trochę się popsuło od wczoraj mieszkam u rodziców z powodu moich problemów finansowych. Narazie mam mieszkać u rodziców pół roku a potem się zobaczy. Mnie to wszystko dobija coraz rzadziej sięuśmiechamczęsto misię płakać chce. Do tego ta samotność która mnie dobija jak potrzebuję wsparcia to zostaję sama i muszę sobie sama radzić.Czy mnie jeszcze spotkacośmiłego w życiu a nie same kłody. Czy to się kiedyś skończy.Bo poprostu już wysiadam psychicznie. Jak mi jest smutno i źle to muszę się uśmiechać bo dostaję ochrzan że użalam się nad sobą. A czy ja muszę być stale silna i wesoła. Mam nadzieję że zrozumiecie bo nie mamsię komu wyżalić. Jakkiedyś stale się uśmiechałam to teraz jest mi smutno i wszystko mnie przybija i dobija.
Wczoraj miałam spotkanie klasowe które się średnio udało były tylko 4 dziewczyny chłopcy nie dopisali. Najpierw byliśmy w lokalu a potemposzliśmy do koleżanki domu.
Zapraszam do zabawy HAFTOWANY SECRET - PAL


