niedziela, 19 czerwca 2011

Prezent od Kasi i metryczka ślubna

W tym tygodniu Kasia z bloga Obsesja Kasiulka zwróciła mi książki  które jej pożyczyłam a przy okazji przysłała mi takie upominki: Karteczkę, zakładkę i poduszeczkę wszystko jest prześliczne, bardzo dziękuję za upominek.
 
 W sierpniu moja koleżanka z pracy wychodzi za mąż i postanowiłam jej przygotować taką oto metryczkę z  gołąbkami,już ją kiedyś robiłam dla innej koleżanki z pracy.Poprzedniej koleżance się spodobała a tej co teraz zrobię nie wiem czy się spodoba. Ale mam nadzieję że się spodoba.
Chcę wam podziękować za wszystkie miłe słowa wsparcia i miłe gesty. Dziękuję bardzo za nie.Olu dziękuję za to że mnie pogoniłaś z tą metryczką bo do tej pory bym się za nią nie wzięła. Pozdrawiam gorąco

niedziela, 5 czerwca 2011

Joasia - Oazowiczka

Może wielu was zaskoczę ale około 15 lat należałam do Oazy -  "Ruch Światło - Życie". To był najlepszy okres w życiu.Czułam się potrzebna i lubiana. Oaza jest ruchem katolickim dla młodzieży ale także i dzieci.To jest moja "foska" którą używałam przez lata. Kupiłam ją sobie jak byłam na mojej pierwszej Oazie letniej w przepięknych Skarżycach(do tej pory mam sentyment tej dawniej wioski a teraz dzielnicy miasta Zawiercia).Ta foska była ze mną na moich kolejnych Oazach jako uczestnik ai na mojej jedynej Oazie animatorskiej.

 
Poniżej jest fotka z mojej Oazy II stopnia w Olsztynie Częstochowskim w tzw: "Świętej Puszczy". Ośrodek fajny ale nie dla Oazy która głównie opiera się na wspólnocie i dobrze by grupa razem z animatorem była w jednym pokoju tutaj nie dało się gdyż pokoje były 2-3 osobowe.A grupa taka może liczyć i z 10 osób. Ale poznałam tam wiele fajnych osób a z animatorką która się mną opiekowała tam mam do tej pory kontakt.Poznajemy się na ulicy i mówimy do siebie cześć. Następna fotka jest z Oazy 3 stopnia w moim rodzinnym mieście czyli w Częstochowie
Następna fotka jest z Oazy 3 stopnia w moim rodzinnym mieście czyli w Częstochowie mimo że byłam blisko mojego domu to jednak to była bardzo pouczająca Oaza gdyż jeszcze lepiej poznałam różne kościoły w Częstochowie i okolicach.Fotka jest zrobiona jak byliśmy wtedy w zgromadzeniu zakonnym Małe siostry Jezusa.No i na tej Oazie poznałam różne zabytki Rzymu i Watykanu czyli wszystkie Bazyliki Papieskie i co niektórym zaimponowałam wiedzą że nie będąc w Włoszech tak dużo wiem o tych właśnie Bazylikach. I na tej Oazie nauczyłam się modlić brewiarzem takim jaki mają księża.Przed Oazą 3 stopnia chodziłam na tzw Formacje dla animatorów i byłam jeszcze na tzw Kodzie. Z formacji i Kody nie mam żadnych fotek.Jak również z Oazy 1 stopnia.
 
A na sam koniec pokaże wam fotkę z mojej jedynej Oazy gdzie pojechałam jako animator, miałam tam pod opieką 4 dziewczyny uczennice wtedy po 5 klasie Szkoły Podstawowej. Miło wspominam ten czas ale wiem jak ciężka jest praca z dziećmi i młodzieżą.Ale wiecie trochę ciężka pod względem emocjonalnym była ta Oaza. Ale na koniec jak dziewczyny przytuliły się do mnie i podziękowały za moją pracę to mi się miło na sercu zrobiło.I do tej pory uważam że była to najlepsza grupa pod słońcem.
A żeby jechać na te Oazy to przez ten czas z drobnymi okresami przerwy chodziłam na Oazę do mojej parafii. I tu wiele fajnych chwil przeżyłam.
Chodząc jak i jeżdżąc Na Oazy spotkałam wielu kapłanów jak i wielu moich kolegów z Oaz zostało kapłanami i wiedźcie że wszystkich jakich spotkałam na swojej drodze byli to wspaniali ludzie i byli tacy co ich mniej lubiłam to i tak jestem im wdzięczna bo mnie sporo nauczyli i nawet nieraz sporo mi pomogli poradzić sobie z emocjami.
A teraz mi strasznie brakuje Oazy i tych wszystkich rzeczy co tam przeżywałam bo to były najpiękniejsze chwile w moim życiu.I chyba na zawsze pozostaną w mojej pamięci.
Pozdrawiam was wszystkich i chciałam wam pokazać trochę inną Joasię(Jeniulkę)

niedziela, 29 maja 2011

...

Dziękuję za wszystkie ciepłe słowa jest mi lepiej.Wiem że zawsze na was mogę liczyć i gdy dopadnie mnie chandra to mam się komu wygadać.I to jest fajne, że mam na kogo liczyć. Ta wiara naprawdę uskrzydla.A na zakończenie wstawiam wam fotkę mojej kochanej chrześnicy z dnia I Komunii Świętej którą dostała z kościoła oprócz zdjęcia klasowego.

środa, 25 maja 2011

Mam dość

Dziś w pracy się załamałam, bo jeszcze tak około marca złożyłam wniosek o tzw: "wczasy pod gruszą" zawsze to dodatkowa kasa i do tego w tym roku była mi potrzebna i to bardzo bo w końcu była chrześnicy komunia i chciałam dać kaskę żeby bratowa kupiła młodej rower jako prezent na komunię.A dziś była kaska tylko nie dla mnie. Bo jak pisałam wcześniej mój rodzony brat mnie urządził tak że spłacam jego długi a pobiera to komornik i cała kaska poszła na zobowiązanie komornicze.I się załamałam bo nie jestem w stanie wywiązać się z obietnicy. Kurcze nawet nie wiecie jak się głupio czuję bo obiecywałam kaskę a tu nic zero.I cały czas chce mi się płakać.
Jestem strasznie załamana bo czemu mam zawsze pod górkę znikąd żadnej pociechy. Ja już nawet nie marzę bo i tak się nie spełni. Z długów nie wybrnę chyba do śmierci. Wakacje to rarytas nie dla mnie nawet na głupi wyjazd za miasto bo nie mam kasy na nic.Wiecie ja cały czas mam dość i po cholerę żyję jak i tak mnie omija wszystko co dobre. Teraz o wymiankach czy innych zabawach to mogę pomarzyć.Jest coraz gorzej i nie wierzę że będzie lepiej. 
Nawet nie wiem czy Gosia docenia to wszystko że tyle siedziałam w kościele przed komunią. Najgorsze w tym wszystkim jest to że nie mam z kim pogadać że muszę to tłamsić to w sobie.
nawet nie wiecie jak wam zazdroszczę jak oglądam jakie piękne dostajecie prezenty na urodziny czy imieniny a dla mnie zawsze nie ma. Wczoraj miałam imieniny i gdyby w pracy nie dostała upominku to nic bym nie dostała na urodziny też nawet nie marzę o prezencie. Raz chciałam by mi mama cokolwiek wyszyła tylko dla mnie to słyszę tekst"wyszyj sobie sama" a ja zrobiłam mamie prezent wyszyte samodzielnie biscornu.I wiecie ja muszę mieć pieniądze na prezenty dla wszystkich a mi się nic nie należy. Więc nie marzę o prezentach a urodziny czy imieniny bym chciała przespać albo żeby nie było w kalendarzu daty 28 marca i 24 maja( to moje niby święta).Jak ja to długo jeszcze wytrzymam.

niedziela, 22 maja 2011

I Komunia Święta Małgosi

Dziś był wielki dzień Małgosi I Komunia Święta i pokażę wam kilka fotek z uroczystości.Na pierwszej fotce są dzieci jeszcze przed wejściem na uroczystą Mszę Świętą
 Tu jest fotka jak dzieci śpiewają pieśń na ofiarowanie
 Następna fotka to jak Gosia przyjmuje Komunię Świętą
Z mamą chrzestną czyli ze mną, no i tutaj zoabczycie jakie dziewczynki miały sukienki:
I z prezentem odemnie czyli własnoręcznie wyhaftowanym obrazkiem.
 A teraz może napiszę o samej uroczystości była piękna i uroczysta, Ewangelię i homilię wygłosił taki młody ksiądz i bardzo to wszystko zrozumiale mówił a właściwie rozmawiał z dziećmi. Ksiądz podpowiadał dzieciom kiedy mają usiąść, wstać uklęknąć. Dzieci też stanęły na wysokości zadania i choć zdarzały się drobne wpadki ale nie deprymowało to ich. Po mszy były zdjęcia klasowe. Teraz czeka biały tydzień i Msza na Jasnej Górze,jutro Gosia dostanie obrazek z kościoła. Dziękuję za ciepłe słowa dla mnie i Gosieńki.Jutro Gosia dostanie obrazek.
Pozdrawiam

sobota, 21 maja 2011

Prezenty dla Gosi

Już jutro wielki dzień mojej chrześnicy Małgosi czyli Pierwsza Komunia Święta. I takie oto narazie  przygotowałam upominki. Ten pierwszy jest odemnie a drugi kupiłam na spółkę z rodzicami.
Oto co przygotowałam:
  • Własnoręcznie wyhaftowana pamiątka komunijna,książkę pt:"Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej z myślami Jana Pawła II" i bombonierka tuba z czekoladkami z nadrukowaną święcą. Jeszcze dam jej kwiatuszki różyczki z konwaliami(nie zrobiłam fotki)
 
  • Prezent który kupiłam na spółkę z rodzicami  a więc łyżworolki "MOVE", kask i ochraniacze.
Msza Komunijna jest o godzinie 10.00 dziś była spowiedź moja chrześniaczka bardzo się przejmowała spowiedzią ale poszło jej łatwo. 
Dziś także byłam także pomóc w Kościele przed mszą komunijną jak wyszłam o 16 to wróciłam po 18.Trzymajcie jutro kciuki za Gosię za to by nie zapomniała wierszyka który ma mówić i wogóle aby ten dzień był piękny i radosny.

Zawieszam Bloga

  Na dzień 23.08.2021 zawieszam działanie bloga. Poprostu straciłam zapał do jego prowadzenia.Być może kiedyś wrócę ale teraz nie mam chęci ...