piątek, 5 listopada 2010

Różne sprawy

Po pierwsze przed wczoraj dostałam kotka kwietniowego ale niestety muszę dokupić sporo mulinek a mogę to zrobić dopiero po wypłacie.Więc narazie będę wyszywała tym co mam
Po drugie nie mam znowu neta w domu i nie wiem kiedy go będę mieć - piszę narazie chybcikiem w pracy. 
Po trzecie Gosia moja chrześniaczka teraz na zajęciach w MDK robi wieniec z papierowych liści efekty będzie widać na trzecich zajęciach gdzieś mniej więcej za tydzień. 
Pozdrawiam
 

1 komentarz:

Kolejne metryczki

Ostatnio w pracy zostałam zaproszona o zrobienie 2 metryczek i to w tempie bardzo ekspresowym bo w ciągu 2 tygodni dwie. Ciężkie to było gd...