piątek, 21 stycznia 2011

czwartek, 20 stycznia 2011

Zapraszam

Chcę zaprosić czytelników mojego bloga hafciarskiego na bloga o książkach. Założyłam go dlatego że lubię czytać i przeczytałam już tyle książek że trudno je wszystkie spamiętać. Trochę sobie przypominam na portalu "Lubimy Czytać". Oto link do bloga:
http://jeniulka.blogspot.com/ a tytuł jego to: Mój przyjaciel  - książka.Dziś napisałam tylko powitanie a jutro pierwszy post o książce a jakiej to jeszcze nie wiem.
PS:Ja dodać wklejkę z strony Lubimy Czytać - pomóżcie

Kotek majowy cz1

 
I coraz bliżej jest końca tej zabawy i będzie mi smutno bo przyzwyczaiłam się do wyczekiwania na kanwy. I mamie też się spodobały i pyta czy teraz będę wyszywać psy. Może kto wie jeszcze się zapiszę na następny rr bo to takie wciągające.
Przy okazji mimo że jeszcze nie doszła moja kanwa to już teraz chcę podziękować wszystkim koleżankom hafciarkom za spędzony czas przy mojej kanwie i kotki pewnie będą prześliczne i nie mogę się doczekać aż dostanę. Buziaki.
 

niedziela, 16 stycznia 2011

Książka i ...

 
Wczoraj u mnie w domku były faworki, jak ja je uwielbiam,mogę ich jeść dużo ale tylko domowej roboty bo te sklepowe w ogóle mi nie smakuje. 
       Wiecie ostatnio nic mi się nie chce, cały czas mam kiepski nastrój.Całe życie marzyłam o pracy z dziećmi, chciałam być albo nauczycielką albo przedszkolanką. Kiedyś pojechałam na Oazę jako animator (to takie coś jak opiekun na koloniach)i okazało się że kompletnie się do tego nie nadaję. Potem potwierdziło się jak chciałam zrobić studium nauczycielskie więc odpadło moje największe marzenie.Już nie wierzę w siebie bo nie umie znaleźć tego w czym jestem dobra.Zawsze co robię to wszystko jest źle.Po prostu brakuje mi wiary w własne możliwości. Jedyne do czego się przyzwyczaiłam to samotność. Z jednego co się cieszę że pracuję że jestem wśród ludzi i chyba mnie lubią. Kiedyś jak byłam młodsza to często uśmiechałam i byłam pogodna a teraz zwyczajnie mi się nie chce.Przez 17 pracuję jako goniec no i zdrowie już trochę szwankuje już miałam rehabilitację na kręgosłup, powinnam zmienić pracę ale boję się zmiany no i też za bardzo mnie nie chcą. Bo na sekretariat jestem za brzydka i za nerwowa a inne nie nadaję się. 
Kurcze nawet net mi się szybko nudzi mam GG ale nikt mnie nie zagaduje zawsze ja muszę zagadać a tak bym chciała by ktoś mnie zagadał. Przepraszam że was zanudzam swoim zrzędzeniem. Ale chce w końcu gdzieś uzewnętrznić swój ból. Bo nie mam z kim o tym pogadać i pożalić.I chce by ktoś we mnie zobaczył to co dobre mam w sobie a nie tylko źle, źle źle.
Moje hafty są takie słabe wobec cudeniek które widzę na waszych blogach moje prace wyglądają marnie i takie proste. Nawet w tych kocim rr moje są najsłabsze bo te backstiche są takie nie dopracowane. 
Co zrobić by w siebie uwierzyć? Pomóżcie mi żebym nie czuła się tak samotna i nie nachodziły głupie myśli i żeby jedyną radością były różne słodkości(batony, cukierki).

piątek, 14 stycznia 2011

Prezent na urodziny forum HP i inne.


  
A oto co ja przygotowałam na tą wymiankę tzn:przygotowałam razem z moją chrześniaczką Małgosią(fotka zapożyczona z forum Hafty Polskie). Ja zrobiłam makową zakładkę a Małgosia kartkę noworoczną. Do upominku dodałam aplikacje z choinkami i bałwankami oraz czekoladę i kawę 3w1.
Jutro losowanie do wymianki walentynkowej i moja chrześniaczka już się cieszy że może zrobić upominek jakieś osobie. Tylko nie wiem czy się na mnie nie obrażą na tym forum, bo ostro przekazywałam swoje niezadowolenie.Stwierdzono że przesadzam że każdemu może zdarzyć się obsuwa i tam takie. Ale kurcze ale jest to nie miłe uczucie widząc że wszyscy mają prezent a ty nie. I czemu tak się stało. Może najlepiej siedzieć cicho i nic nie gadać. To po co regulamin i napisany termin z 9 wykrzyknikami.No cóż przesadzam i tyle.
Jutro weekend i mam nadzieję że będę mogła nadgonić rr z kotkami. No cóż jak wracam z pracy jest już ciemno albo szarówka i moje oczy nie wytrzymują haftowanie w ciemności. Chciałabym w końcu skończyć te koty.
Wciąż czuję pustkę wokół siebie, co we mnie jest złego że jestem cały czas sama i samotna.Nawet nie wiecie jakie to smutne gdy siedzi się zazwyczaj w domu i gapić się w neta a i to zaczyna mnie nudzić. Jak nie ma się z kim podzielić radością czy smutkiem. Ja praktycznie wszystko trzymam w sobie bo i tak mnie nikt nie rozumie.No cóż jestem stworzona do samotności i do bycia tą złą, niedobrą. Na mnie czekają tylko cięgi a nic dobrego.Bo nie zasługuję na nic dobrego.Ja już od dawna się nie uśmiecham bo z czego się cieszyć z tej pustki wokół.
Agniesiu czy te koty już do ciebie doszły bo już zaczynam się martwić.

niedziela, 9 stycznia 2011

Zakupy, prezent od koleżanki i...

1.Gazetkę :Kram z Robótkami z kolekcją na 2011 i kalendarzem(jest kilka wzorków co mi się podobają:
 
 2.koraliki w 3 kolorach:pomarańczowe, niebieskie i białe.
 3. Poniższy zakup kupiłam w sklepie Real jest to konfetti serduszkowe(serduszka przydadzą się do kartek walentykowych).
 Kiedyś poprosiłam koleżankę żeby zrobiła skarpetę dla Mikołaja i zrobiła mi taką. Jest prześliczna i bardzo mi się podoba.Ja niestety do szydełka mam dwie lewe ręce i nie potrafię się nauczyć szydełkować dla mnie to jest czarna magia i najgorsze jest czytanie diagramów.Niestety to jest rzecz której się raczej nie nauczę.
A to tajemnicze i... to fakt że za 7 komentarzy będzie 500 komentarz jestem ciekawa kto to będzie. Ta osoba której to się przytrafi dostanie drobny upominek. A co to będzie pokaże jak to się przytrafi.
A przy  ogłaszam że w piątek wysłałam do Agnieszki kotka kwietniowego by wyszywała kotka majowego(ja majowego jeszcze wyszywam) i upominek na wymiankę na forum Hafty Polskie.
Mam  pytanie do dziewczyn co wyszywały te kocie rr kto już ma u siebie wszystkie wyszyte swoje kotki. Tzn do kogo już powrociło rr. Pozdrawiam

czwartek, 6 stycznia 2011

Moje nowe hafciki

 Dawno nie pokazywałam hafcików ale nie miałam co pokazać. A więc teraz powoli pokazuję hafciki na początek kotek kwietniowy jest to kotek Kasi z blogu Obsesja Kasiulka. Tak wygląda sam hafcik:
 
 W tym hafcie jak i w pozostałych kotkach moim największym koszmarem były obszycia czyli tzw backstiche jest to dla mnie koszmar. Jeszcze mam jeden kotek do skończenia czyli kotek Agniesi.Już sporo jest tego kotka wyszyte ale gdzieś mi wcięło jedną mulinę i muszę ją sobie dokupić.Ale oprócz tego jest jeszcze trochę do wyszycia. Może wyślę ci Aga ten kotek dla Kasi żeby nie przedłużać i tak zbytnio. A jak wyszyję kotka majowego to ci odeślę go.
Jeszcze zrobiłam taką zakładeczkę na wymiankę:

sobota, 1 stycznia 2011

Choinki i ozdoby choinkowe z konkursu na Jasnej Górze











...

Witam was w Nowym Roku, jak szybko minął ten 2010. W Roku 2011 czeka mnie ważne wydarzenie  czyli I Komunia Św. mojej chrześniaczki Małgosi. Ona sama nie może się doczekać i przygotowuje się jak może.
Napiszę wam co mnie spotkało w tych ostatnich dniach roku: Potrawy wigilijne przygotowywaliśmy dzień przed bo 24 mama jechała do bratowej by jej przygotować wigilię i jak przyszła od bratowej i zaczęła podgrzewać zupę grzybową okazało się że skisła i nie ma zupy. Musiałam lecieć do sklepu i kupić barszczyk czerwony z torebki, więc sytuacja opanowana.Upominków pod choinką nie miałam u mnie w domu od tamtego roku nie ma prezentów. Z tego powodu że jest nie za wesoło z kasą i poprostu nie mamy kasy chociażby na drobiazgi.
Po świętach jak to bywa jest kolęda a my nie wiedzieliśmy kiedy jest i jaką miałam niespodziankę 30.12 jak wróciłam do domu a tu patrzę pod drzwiami stoją ministranci i ksiądz. Poprosiłam księdza by przyszedł potem bo muszę się naszykować. W domu okazało się że nie ma kropidła bo moja najmłodsza bratanica go rozwaliła.Ale potem wyszłam na korytarz i księdza nie było więc pomyślałam że zapomniał i poszedł sobie więc odłożyłam akcesoria i  siedzimy sobie w domku a ksiądz przychodzi. A tu nic nie naszykowane ksiądz pomodlił się , porozmawiał dał obrazki i poszedł. Ale będę tą kolędę wspominać długo.
Dziś byłam na Jasnej Górze obejrzeć szopkę i stwierdziłam że z roku na rok jest coraz gorsza(fotki wstawię kiedy indziej).Jedno co jest fajne to konkurs choinek tzn ozdób choinkowych zrobionych przez przedszkolaków i uczniów z szkół podstawowych. To jest świetne jakie piękne są ozdoby są też bombki karczochy zrobione z wstążeczek z materiału ale także z celofanu u te były bardzo fajne. W następnym poście pokażę wam te ozdoby choinkowe. No i oczywiście wszyscy co oglądają te choinki z ozdobami są jurorami i głosują na najpiękniejszą choinkę.
I jeszcze jedna rzecz sama nie wiem jak to się staje ale kilka razy mi się przytrafiło że jakimś cudem trafiłam w upodobania osoby którą obdarowałam w wymianach czy inny sposób. A więc kiedyś brałam udział w wymianie secret - pal(nie ten od Izy) i robiłam upominek dla Marty i kupowałam do paczki czekoladki(bombonierkę) i czekoladę na gorąco(marcepanową) i dziwnym trafem się okazało że ona uwielbia ten smak czekolady na gorąco, jak mi było miło że aż tak trafiłam gdyż tak mocno nie wczytywałam się w jej bloga.
A teraz sytuacja z kartką u Ani z Kłodzka zupełnie nie świadomie jej taką kartkę wysłałam, bo ja wysłałam dwie kartki w czerwonym passe port jedna poszła do Iwonki Eltei i jedną właśnie dla Ani. Fajny zbieg okoliczności.

Narodowe czytanie "Wesele" Wyspiańskiego

Dzisiaj było Narodowe Czytanie "Wesela"Wyspiańskiego i ja byłam na tej akcji w Częstochowie. Wszyscy uczestnicy dostawali takie k...