czwartek, 19 listopada 2009

Dzień pocztowy????

Dzisiaj miałam dzień tak jakby pocztowy bo i ja wysyłałam upominekna HSP do ... dowiecie się w swoim czasie. A że wysyłałam go dziśz samego rana i do tego wysłałam ten liścik upominek priorytetem że choć trochę się spodoba w końcu to dobra zabawa się liczy.A jak dziś zaszłam do mieszkania swojego zastałam awizo na list polecony i poszłam na pocztę a w liście były tam ukryte skarby w ramach zabawy Robótkowy Secret - pal. Dostałam upominek od dziewczyny o nicku Czarownica71. I stwierdziłam że skądś ten nick i imię i nazwisko znam a skąd z zabawy Haftowany Secret - Pal.Mi wysyłała swój kwestionariuszna tą zabawę. Ale zobaczcie co dostałam wszystko mi się bardzo podoba: dostałam kanwę drukowaną z końmi(będzie na upominek dla chrześnicyższy czas przebićuszy na nowo),mały tambotrek na 100%się przyda, książeczkę z haftami dla małych dzieci(może coś z tego wyszyję Izuni)koraliczki czerwone, mulinki anchora, superową zawieszkę z choineczką i dzwoneczkiem, apaszkę i przecudną karteczkę nie wiem co to za technika ale kartka jest superowa.Szkoda tylko że nie dostałam widokówki z Radlina bo nie mam jeszcze takiej a ja zbieram widokówki. Paczka jest super nawet bez słodkości i czegoś do picia. W stu procentach mi odpowiada.
A jak wróciłam do domku to czekałamnie druga niespodzianka bo doszły koty w ramach zabawy Robin Round. Teraz mam 3 koty w kolejcedozrobienia i muszę się wziąść za nie by za bardzo nie poóźnić bo i tak sporo opóźniłamw tej zabawie.No to kończę Część i życzę miłego wieczora.

środa, 18 listopada 2009

Woreczek jako dodatek do HSP

Oto jaki zrobiłem dodatek do paczuszki na Haftowany Secret - Pal.
Tak wygląda jedna strona: Tak wygląda 2 strona:
Paczuszka wyjdzie jutro i poleci do ... musicie poczekać az się sama ta osóbka ujawni. Mam nadzieję ze upominki które przygotowałam spodobają się obdarowanej.

wtorek, 17 listopada 2009

Jedna paczuszka doszła

Jak się ucieszyłam ze doszła już paczuszka do osoby co ją wylosowałam w robótkowym secret -palu. I wiem że upominek się spodobał to chyba najbardziej cieszy gdy ktoś doceni twój trud włożony w przygotowanie upominku. To chyba najlepsza nagroda gdy ktośsię cieszy z upominku od ciebie.
A z paczką na Haftowany Secret - Pal tojest maleńki problembomuszę skończyć upominek od siebie. Może mi się uda w tym tygodniu wysłać a jak nie to na następny tydzień. Ale cieszę się że paczuszki już dochodzą i że się podobają.

poniedziałek, 16 listopada 2009

...

U mnie narazie nic się nie dzieje. Oczekuję przesyłek z Robótkowego Secret- Pala(trzeba było wysłać do 15).A moja jeszcze nie doszła.Ani do mnie i moja do kogoś tam. patrzałam na stronkę. Kurcze poczta znowu nawala w czwartek wysłałam priorytetem że w piątek na 100% nie dojdzie,. Ale dziś powinna być. I to mnie martwi. Kota którego mam wyszywać miesiąc październik jeszcze nie dostałam. Więc narazie pustka w mojej skrzynce. Dziś mam ciężki dzień że szkoda gadać. Mam handrę myślałam że chociaż dostanę paczuszkę z robótkowego im się chociaż humor poprawi a tu klapa.Tym bardziej że na tamtą zabawę podałam stary adres i nie zamieniłam go na nowya w tym tygodniu rzadko tam będę bomam popłudniu pocztę. A z poczty nie mam sił tam jechać, chcę jechać do domu i odpocząć.

niedziela, 8 listopada 2009

W końcu skończyłam

W końcu udało mi się skończyć kota sierpniowego. Jutro podsyłam go do Agi. A czeka na mnie kot wrześniowy do wyszycia i upominki do Secret - palów. Teraz chyba zrobię te upominki a potem zabieram się za kota.Październikowy kot jeszcze nie doszedł. A tak wygląda mój kotek.


A co u mnie nic ciekawego cały czas tak samo nic się nie chce polepszyć. Codziennie dopada mnie chandra bo czuję się sama i samotna. Jejciu jakbym chciała mieć jakąkolwiek koleżankę bym mogła pogadać o tym co mnie boli czy choćby napić się kawy. A tak siedzę całe dnie w domu i zasmucam się.Nie wiem co ja zrobiłam ze idzie mi tak wszystko ciężko i nie chce się polepszyć. Wiecie nawet mnie przestaje bawić haftowanie.Bardzo ciężko mi się zabrać. Czy mi to przejdzie nie wiem. Narazie widzę tylko wielgaśną pustkę i smutek.
Zawsze twierdzono ze zgrzędze ze mam być silna i nie narzekać ale w końcu ile można być silnym jak nic się nie udaje.Co zrobię jest źle.I nie ma z kompletnie komu się wyżalić i sama w sobie duszę wszystko.

Narodowe czytanie "Wesele" Wyspiańskiego

Dzisiaj było Narodowe Czytanie "Wesela"Wyspiańskiego i ja byłam na tej akcji w Częstochowie. Wszyscy uczestnicy dostawali takie k...