niedziela, 3 sierpnia 2014

Wycieczka do Chorzowa

Wczoraj  razem z rodzicami pojechaliśmy sobie na kilka godzin do Chorzowa do Parku Śląskiego. W końcu lato a i chciałam przypomnieć sobie ZOO Chorzowskie bo nie byłam tam chyba z 20 lat lub więcej  bo ostatni raz byłam chyba w podstawówce.W samym parku bardzo się zmieniło ( bo w nim też długo nie byłam). Ale warto było.
Na początku jak jechałam do Katowic przy stacji Dąbrowa Górnicza stał oto taki parowóz ( w Częstochowie) też taki jest nawet kiedyś były z nim pocztówki ale już nie można ich spotkać).
 Potem poszliśmy na kolejkę tzw "Elkę" tu fotka widok z niej na wioskę rybacką.Przejechałam w obie strony w jedną stronę jechało się na stadion śląski (niestety jest on w remoncie) a powrót był na początek parku. Pod kolejką widać atrakcję parku czyli Wesołe misteczko czy wejście do Zoo czy inne atrakacje.
 Jak się idzie do ZOO to można zobaczyć klomby które są ślicznie przygotowane  tu pokazuję kilka z nich. Jest tam kilka zwierzątek a więc Paw i Sowa. Wygląda to super.




 A zaraz po wejściu d9o ZOO można zobazyć klomb z ślimakiem.A i sam ogród zoologiczny wygląda bardzo ładnie jest sporo zwierzaków ale chyba się sporo pochowało ze względu na upał jaki panował a i tak sporo można zobaczyć.
 A tu sobie sobie siedzę na żółwiu.
Nie wchodziłam tylko na Wesołe Miasteczko ale można było też trochę podejrzeć jak tam wygląda. A i tak uważam że było warto. A i przełam wczoraj swój strach bo bałam się jechać na krzesełkach przy kolejce i pojechałam i było super.

4 komentarze:

  1. Klomby ze zwierzakami ekstra :) Też w chorzowskim parku byłam bardzo dawno ( chyba ze 30 lat temu ) i pamiętam, że wówczas zrobił na mnie ogromne wrażenie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. W Chorzowie również nie byłam od czasów podstawówki! Miło było razem z Tobą zwiedzić je ponownie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam sentyment do zoo w Chorzowie i do Wesołego Miasteczka ale z żalem muszę przyznać, że jak wróciłam tu po latach to strasznie się rozczarowałam mam wrażenie, że czas się tam zatrzymał... mimo wszystko jeździmy tam głównie właśnie przez sentyment do tego miejsca :)

    OdpowiedzUsuń

Kolejne metryczki

Ostatnio w pracy zostałam zaproszona o zrobienie 2 metryczek i to w tempie bardzo ekspresowym bo w ciągu 2 tygodni dwie. Ciężkie to było gd...