sobota, 9 stycznia 2010

Co tam u mnie

Witajcie dawno nie pisałam tu na blogu jako nie miałam ochoty by wpisać parę slów na bloga.U mnie nic nowego się nie dzieje Cały czas tak samo. Długi jak miałam tak mam. Mam nadzieję że w tym roku w końcu co się ruszy na lepsze.Trzymajcie kciuki. Tak żeby bylo karnawałowo zapraszam na faworki. Robila je moja mama wedlug przepisu z gazetki "Przyślij przepis"robila te normalne klasyczne asą jeszcze piwne ciekawe jak smakują

Będać w jednej z pasmanterii w Częstochowie kupując muliny do kotów, leżaly do wzięcia katalogii z dmc. Są tamn jakie wyszly wzory i inne produkty dmc.

A co dokotów to nadalje szyję teraz tylko mam wykończenie kota wrzeniowego. Wiem że zawaliłam te kotki ale próbuję je jao szybko wyszywać ale nie zawsze się da.Jak skończę wykończenia toi zaraz Agniesi wysyłam.Przepraszam ale czasaminie mampoprostu ochoty by ruszyć robótki.Ale mam nadzieję że w końcu chandra przejdzie i ruszę z kopyta z kotkami.Dzi dokupilam sobie mulinki do kota październikowego i mam nadzieję że lepiej pójdzie.

3 komentarze:

  1. Smakowicie wyglądają faworki.Bedzie dobrze Jeniulko- nam kobietkom zawsze brakuje czasu;-)ale radzimy sobie i co najważniejsze życze szybkiego powrotu do wyszywania:-)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Faworeczki... Mmmm! Mniam!! Muszę zrobić w tłusty czwartek!
    Długami się nie martw - niech to robią dłużnicy ;-)
    A tak serio - dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  3. faworki wyglądają smakowicie :), fajny taki katalog

    OdpowiedzUsuń

Kolejne metryczki

Ostatnio w pracy zostałam zaproszona o zrobienie 2 metryczek i to w tempie bardzo ekspresowym bo w ciągu 2 tygodni dwie. Ciężkie to było gd...