wtorek, 28 lutego 2012

Upominek na wymiankę na Dzień Kobiet i ...

Dostałam swój upominek na wymiankę z okazji Dnia Kobiet a dostałam to co widać na fotce:
dwie kawki, kilka herbatek, czekoladę, koraliczki w pudełeczku mniejsze i większe, broszkę, coś jakby naszyjnik na szydełku i sporo koronki białej.
Prezent mi się podoba i dziękuję Małgosi z Katowic za jego przesłanie.Swój upominek też już wysłałam i jutro powinny być u adresatki. Mam nadzieję że choć trochę się spodoba.


Mam cały czas doła i codziennie jestem smutna bo taka się czuję nikomu nie potrzebna a moje życie to wielka pomyłka. Już nawet nie umie marzyć skoro i tak marzenia się nigdy nie spełnią.Za miesiąc mam swoje urodziny i to okrągłe bo 40 i co z tego jak i tak mnie nie spotka nic dobrego. Prezenty już o nich nawet nie myślę bo po co się rozczarować a i tak będzie zdawkowe wszystkiego naj jak ktoś będzie pamiętał.Mój blog to pomyłka moje życie to pomyłka. Jestem nic nie warta i nikomu niepotrzebna.Nikogo nie obchodzę. A i tak nikt tego nie przeczyta, i tak za bardzo nie chce mi się prowadzić bloga bo ja stoję w miejscu nie umie się nauczyć żadnych nowych technik.Ale kogo to obchodzi takie zero jak ja.

6 komentarzy:

  1. Jeniulka, Joasiu no co ty za bzdury piszesz!
    Powinno się ciebie przez kolano przełożyć!
    Jest zimno, pochmurno - no deprecha po prostu. No i dopadło cię!
    Ale każdemu zdarzają się lepsze i gorsze dni. Ja wiem, kolejne urodziny nie zawsze nastrajają pozytywnie, ale pomyśl, ze to tylko kolejny, zwykły dzień w roku. Jeden z 365, a nie jakaś magiczna data.
    Jestem w podobnym wieku co ty, z bardzo podobną sytuacją rodzinną i pewnie tą koleżeńską też. Ale się nie poddaję. Bo co to da?
    Joasiu - uśmiechnij się. Wyjdź z domu, popatrz na wystawy sklepowe, a może kino? Trzymaj się i nie poddawaj się :)
    Trzymam kciuki.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Głowa do góry.Jak idzie przedwiośnie też tak mam, zmienna pogoda to i zmienne nastroje... Tez probuje nowych technik, ale widze ze najlepiej wychodzi mi szydelko i krzyzyki i w miare czytanie ksiazek. A to i tak duzo! Po prostu musisz robić to, w czym jesteś najlepsza... bo to ze nie mozesz nauczyc sie nowej techniki nie znaczy ze nic nie umiesz.Juz ja widzialam jakie cudenka tworzysz:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Asia Asia...
    Znamy się już ile??? 20 lat. I nie gniewaj się, ale od kiedy Cię znam, przed urodzinami zaczynasz tą samą śpiewkę:( Przed imieninami to samo. Pomyśl czasem, że to wygląda jakbyś chciała od wszystkich prezentów, bo od mamy nie masz. Ja wiem, ze teraz to zabrzmiało brutalnie z mojej strony, ale tez nie jesteśmy już dziećmi. A skoro się znamy i przyjaźnimy, to wydaje mi się, ze mam odrobinę prawa by Ci to napisać, chociaż będziesz pewnie zła.
    I tym bardziej że się znamy, to wiesz jak mi jest ciężko, a ile jest takich co jest im jeszcze gorzej??
    Jesteś zdrowa, młoda, bo 40 lat to nie schyłek życia, ale początek jakiegoś etapu nowego, masz stałą pracę,znajomych. A marzenia?? Wystarczy je mieć. Dzieci marzą o gwiazdce z nieba, ze są piosenkarkami, aktorkami?? I czy zawsze nimi zostają?? Marzyć można dla samych marzeń, bo nie wszystkie się spełniają, chociaż nic nie stoi na przeszkodzie, by dążyć do realizacji niektórych.
    I jak jeszcze będziesz tak marudzić, to osobiście przez to kolano Cię przełożę, jak napisała Anja wcześniej- to Ci się przyda.

    A tutaj jeszcze Sobie poczytaj komentarze pod tym co pisałaś Kiedyś- bardzo mądre słowa tam padły-
    http://jeniulkowo.blogspot.com/2011/01/ksiazka-i.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj faktycznie, edyta-sylwia ma rację. zawsze marudzisz przed jakimś swoim świętem. chcesz w ten sposób wymusić na mających Twój adres żeby Ci coś przysłali. nie ładnie. a Twoja gadka przypomina mi użalanie się przedszkolaka: ze mikolaj na pewno do niego nie przyjdzie bo byl niegrzeczny ... itd itd
      Obudź się dziewczyno, weź się za siebie, bo jeszcze kilka takich postów i juz nikt tu nie bedzie zagladał zeby sie nie dołować takimi wpisami !
      Poznaj kogoś, moze potrzeba Ci partnera, żeby dobitniej nie napisać że chłopa !
      Joasiu, zaglądamy tu do Ciebie, ale naprawdę nie możesz nas karać za to że nie wszystko jest tak jakbyś chciała.
      Madzia

      Usuń
  4. Asiu, masz trudną sytuację ale niektórzy mają gorzej. Mam niewiele mniej lat od Ciebie, prezentu na urodziny i święta nie dostałam już od kilku lat bo nas na to nie stać, kupujemy tylko dla dzieci jakiś drobiazg też symbolicznie, nie mam pracy i nie mogę jej znaleźć. Ale pomyśl czy naprawdę prezent w naszym wieku jest najważniejszy? Dzieci to co innego myślą jeszcze innymi kategoriami... Nie mam przyjaciół do których mogę iść, nikt też mnie nie odwiedza, ale nie potrzebuję współczucia czy litowania się innych nade mną,( chyba nikt w świecie blogowym nawet nie wie kiedy przypadają moje urodziny, gdybym o tym pisała na blogu miałabym wrażenie że wymuszam na kimś składanie mi życzeń czy wysyłanie prezentów...) wykorzystuję ten czas po to by się nauczyć czegoś nowego, poczytać ciekawą książkę... grunt to pozytywne myślenie,,, pieniądze i prezenty nie są ważne
    Nie chcę Cie w jakiś sposób urazić, po prostu piszę to co myślę... poszukaj w swoim życiu tych pozytywnych emocji, sytuacji i ich się trzymaj, resztę zamieć pod dywan i mocno podeptaj... poczujesz się lepiej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeraziłaś mnie tym wpisem!!! Powiem Ci, że 40-stkę juz przekroczyłam, nawet parę lat temu, a żadnej różnicy nie widzę...no, może oprócz następnych zmarszczek. Życie, nawet nie wiesz jak mi daje w kość, ale pokonuję wszystkie kłody rzucane mi pod nogi i z każdą następną jestem silniejsza...nawet usłyszałam, że jestem jak stonka - nic mnie nie zniszczy!
    Pomarudź sobie troszkę, ale potem weź życie za rogi - dasz radę. W końcu Pan Bóg (czy ktoś lub coś innego) po coś nas stworzył - postawił przed nami jakiś cel i do niego dążymy, chociaż jeszcze nie wiemy co to jest.
    Pozdrawiam:) Ania

    OdpowiedzUsuń

Wymianka Kawowa

Brałam udział w wymiance kawowej organizowanej przez  Kasia  nawet nie wiedziałam że ona sprawi mi tyle problemów. Ale przygotowałam upomin...