środa, 29 lutego 2012

Wyjaśnienie do wczorajszego postu

Ja wczoraj miałam doła po kłótni z rodzicami, bo zawsze słyszę jaka to jestem nie wdzięczna i tam takie. Ja nie chcę żadnych prezentów rzeczowych to mogę napisać w całej stanowczości jak będę miała kasę wolną to sobie coś kupię. Mam upatrzoną rzecz którą chcę sobie kupić. Bardzo chcę by mnie w końcu docenili że coś robię. Ale to chyba marzenie ściętej głowy. Tylko tego chcę i chcę gdy mi coś nie wyjdzie żeby mnie się komu wygadać bo narazie mogę sobie pogadać do ścian a pocieszenia wtedy nie ma żadnego. Tylko tego chcę.Chcieć się wygadać czy to tak dużo. I żebym ktoś chciał mnie wysłuchać co ja czuję bo że niby mam pracę i jestem sama to wcale nie znaczy że mam tak dobrze. 

5 komentarzy:

  1. No widzisz, dziś już konkretnie piszesz :) To że chcesz być doceniana to normalne i wierzę, że w końcu bliscy to zrobią, albo przyjaciele. A z wygadaniem to tak jest, ja to nawet do ścian nie bardzo mogę pogadać bo ciągle ktoś w domu siedzi :)A plusem tego że jesteś sama i masz pracę to więcej czasu dla siebie, aczkolwiek też więcej samotności... rozumiem to, ale skoro ludzie nie przychodzą do Ciebie sami to może spróbuj ich zaprosić, albo iść do kogoś co jakiś czas... Asiu, trzymam kciuki za Twoje pozytywne myślenie bo to jest to czego Ci w tej chwili najbardziej brakuje, potem zaczniesz dostrzegać więcej radości w swoim życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, co? Jestem już dość dużą dziewczynką, mam dziecko i męża, ale nadal mam problem ze swoimi rodzicami. I nie chodzi o kłótnie, też bym chciała być doceniona a nie jestem. Ciągle coś źle, a że biżu to głupia, a że dziecko nie tak chowam, a że coś tam i coś tam i tak w kółko, a ja panicznie chcę im zaimponować, tak więc mogę Cię pocieszyć pisząc, że mam tak samo jak Ty... I też szukam przyjaciółki/przyjaciela... Trzymaj się mocno! Głowa do góry a jak coś to pisz, postaram się pomóc!

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu... wiesz, ja tylko napisze tyle, bo nie chcę się z Tobą pokłócić, w każdym razie ja teraz poczułam się jak to Twoje "zero" Dosłownie chwilę przed tym jak napisałaś wczoraj posta pisałyśmy godzinę na gg i pisałaś praktycznie to wszystko co potem na blogu. więc nie pisz teraz tutaj, że nikt Cie nie wysłuchał, i nikomu nie mogłaś się wygadać, bo to nie prawda!!!

    Może teraz sobie tutaj Osoby odwiedzające Twojego bloga pomyślą, co ze mnie za koleżanka... Cóż, ale skoro twierdzisz, ze nie masz komu się wygadać, nie masz koleżanek, a chwilę wcześniej żalisz mi się na zły los... To się zastanów nad Sobą Kobieto zanim jeszcze raz będziesz coś do mnie pisała na ten temat. Ja się teraz tylko utwierdziłam w tym, ze Tobie potrzeba szerszej publiczności, i by Cię żałował cały świat- bo jedna znajoma, to nawet nie warta jest uwagi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj , prawdę napisałaś.
      a do Ciebie Jenulko, nie użalaj się nad sobą, z rodzicami postaw sprawę jasno, bo rozmowy z nimi nic nie zastąpi i nie użalaj się nad sobą. ludzie nie takie problemy mają.
      madzia

      Usuń
    2. Przepraszam cię Edyta nie chciałam cię zranić ale niestety tak się stało. Chyba za bardzo użalam si nad sobą i muszę coś z tym zrobić. Pozdrawiam cię gorąco

      Usuń

Kolejne metryczki

Ostatnio w pracy zostałam zaproszona o zrobienie 2 metryczek i to w tempie bardzo ekspresowym bo w ciągu 2 tygodni dwie. Ciężkie to było gd...