niedziela, 4 października 2009

Hafcik mojej mamy i ...


A u mnie trochę się popsuło od wczoraj mieszkam u rodziców z powodu moich problemów finansowych. Narazie mam mieszkać u rodziców pół roku a potem się zobaczy. Mnie to wszystko dobija coraz rzadziej sięuśmiechamczęsto misię płakać chce. Do tego ta samotność która mnie dobija jak potrzebuję wsparcia to zostaję sama i muszę sobie sama radzić.Czy mnie jeszcze spotkacośmiłego w życiu a nie same kłody. Czy to się kiedyś skończy.Bo poprostu już wysiadam psychicznie. Jak mi jest smutno i źle to muszę się uśmiechać bo dostaję ochrzan że użalam się nad sobą. A czy ja muszę być stale silna i wesoła. Mam nadzieję że zrozumiecie bo nie mamsię komu wyżalić. Jakkiedyś stale się uśmiechałam to teraz jest mi smutno i wszystko mnie przybija i dobija.
Wczoraj miałam spotkanie klasowe które się średnio udało były tylko 4 dziewczyny chłopcy nie dopisali. Najpierw byliśmy w lokalu a potemposzliśmy do koleżanki domu.
Zapraszam do zabawy HAFTOWANY SECRET - PAL

6 komentarzy:

  1. Problemy finansowe pojawiają się coraz częściej :( Ja też od paru miesięcy oszczędzam na czym się tylko da, a wydatki stale rosną - najgorsze, że z niczego nie można zrezygnować i wszystko ze sobą powiązane... Samochód ma 20 lat, odleciał zardzewiały próg, wstawienie nowego 400 zł, skończyła się butla gazowa - 300 zł, miesiąc temu 2 rata ubezpieczenia - 300 zł, teraz przegląd... Cały czas jestem na pożyczkach, nie mówiąc już o bieżących rachunkach, węglu itp :( A jeździć muszę, bo przy moich problemach z nogami nie jestem w stanie nigdzie dojść :( Do tego jeszcze lekarz i lekarstwa :( :( :(

    Z samotnością tylko się jakoś uporałam parę lat temu... Byłam sama do trzydziestki... też myślałam podobnie, jak Ty... mojego Marcina poznałam przez internet, ponieważ nie jestem osobą, która lubi jakieś lokale, imprezy itp, a praca w szkole z góry zakłada kobiece towarzystwo... Zatem przynajmniej z tym problemem jakoś sobie poradziłam, ale przyznam szczerze, że dosyć miałam takiego życia i robiłam wszystko, aby to zmienić... Mam nadzieję, że i Tobie się uda...

    Pozdrawiam :)

    http://anek73.blox.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. będzie dobrze, musi być, trzymam kciuki żeby zaświeciło dla Ciebie słoneczko ;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeniulko! Może spójrz tak na to: masz dach nad głową, masz oparcie w rodzicach (tak sądzę), dasz radę!
    Po nocy ZAWSZE przychodzi dzień!
    Nie sądź, że ta druga połowa da Ci gwarancję oparcia - często nazywa się to samotnością we dwoje... I nie szukaj za wszelką cenę!
    Jak Ci będzie źle, to pomyśl sobie to co ja często sobie w chwilach załamania i smutku myślę: jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było :-) (Szwejk)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeniulko będzie dobrze bo musi być dobrze! Zawsze sobie powtarzam, że przecież mogło być jeszcze gorzej i wtedy wydaje mi się, że nie jest tak źle, że coś wykombinuję... i w końcu jakoś zawsze udaje się jakoś poprawić sytuację... u mnie też nie jest kolorowo jeżeli chodzi o finanse jedyna pociecha to to, że dzieciaki zdrowe...
    No i przede wszystkim melduję, że woreczek dotarł dzisiaj. ŚLICZNY!!! i przydasie bardzo się przydadzą ;) Wiesz, że do tej pory nie miałam nic ze swoim inicjałem... a zawsze sobie mówiłam, że kiedyś ... a teraz mam... DZIĘKUJĘ :)
    Anna ameise

    OdpowiedzUsuń
  5. Asiu jestem teraz w podobnej sytuacji, bo się rozwodzę, a że nie pracuję, to też nie mam pieniążków, wróciłam do rodziców i też boję się nadchodzącej samotności, z rodzicami radziłabym szczerze porozmawiać o tym, że ie zawsze musisz być wesoła i życzę nam dużo siły i szczęścia w życiu :), a jak tam kotek wrześniowy :)

    OdpowiedzUsuń

Kolejne metryczki

Ostatnio w pracy zostałam zaproszona o zrobienie 2 metryczek i to w tempie bardzo ekspresowym bo w ciągu 2 tygodni dwie. Ciężkie to było gd...