piątek, 17 lipca 2009

Kot lipcowy nr2 i saszetka zapachowa

Tak wyglądał mój kiciuś jeszcze wczoraj i przed pruciem bo znowu się pomyliłam. Dziś dalej szyłam kotka i zaczęłam wyszywać te czerwone truskawki. Będę go jeszcze szyła jutro szyła a wszystko po to aby skończyć do wtorku. Bo w środę wyjeżdżam na wakacje do Zakopanego do soboty. A już myślałam że znowu nigdzie nie wyjadę i cały urlop spędzę u rodziców w domu a tu taka niespodzianka. Już nie mogę się doczekać wyjazdu.
Także kiedyś zapisywałam się na wymiankę u Alxel były to saszetki zapachowe i tak wyglądała moja saszetka z jednej strony literka których wzór był w ostatnim "Kramie z robótkami" a na drugiej stronie motyw z motylkiem i kwiatkami(kiedyś ten wzór wyszywałam". Ta saszetka poleciała do USA do Oli(organizatorki konkursu) i już doleciała. Oprócz saszetki dołączyłam także dwa wafelki w czekoladzie i dwie kawy 3 w 1.Cieszę się że się spodobała saszetka.


Teraz czekam na swoją ciekawa jestem od kogo dostanę tą saszetkę i kiedy dojdzie. Wczoraj byłam u siebie w domku i jeszcze nie było nic.
Odpowiedzi na komentarze:
AgnieszkaMD - mi także podoba się ta zabawa i moje bratanice nie mogą się doczekać efektu końcowego czyli wszystkich kotów.
Robótki Katarzynki - dość często zaglądam na twojego bloga bardzo podobają mi się te saszetki co zrobiłaś.
Co do skarpetek to mi starsznie spodobały i kupiłam dla maleństwa mojego brata które ma się urodzić ale narazie mu się nie spieszy na świat i jest jeszcze w brzuchu u mamusi.Jak je zobaczyłam to mi się odrazu spodobały i je kupiłam.

1 komentarz:

  1. saszetkę zrobiłaś śliczną :), a kotka już ci dużo nie zostało więc na pewno zdążysz do wtorku :)

    OdpowiedzUsuń

Kolejne metryczki

Ostatnio w pracy zostałam zaproszona o zrobienie 2 metryczek i to w tempie bardzo ekspresowym bo w ciągu 2 tygodni dwie. Ciężkie to było gd...